środa, 12 września 2012

RÓŻANE MIŁOŚCI...

A teraz mój ulubiony motyw ozdobny...
Delikatna, biała kobieca szkatułka z malowanymi beżowo-brązowymi różami
to przedmiot, w którym pomieszczą się wszystkie nasze babskie skarby, zwłaszcza jeśli taka szkatułka posiada 16 małych przegródek... Idealnie...
 
Malując różane motywy wspomagałam się silikonowymi stemplami, dzięki którym powstał zarys kwiatów, następnie małym pędzelkiem zanurzonym w medium opóźniającym cieniowałam płatki i listki, dodając kilka gałązek...
 
Efekt oceńcie sami, ale na koniec mała rada, otóż, po użyciu stempli silikonowym nie moczćie ich kilka (!) dni w miseczce wypełnionej rozpuszczalnikiem... Wszystkie stopiły się w jedną masę silikonową! aaaaa!
Ale warto było, bynajmniej wg mnie, na koniec wieczko pokryłam szkliwem i chociaż już nie widać tego na fotach to dodałam pozłacane narożniki i zameczek.
Do kompletu sofka z ikei...
 


sobota, 8 września 2012

MELANCHOLIJNIE... BABY BLUE

Troche bajkowo, troche romantycznie, staromodnie... tak to sobie kojarze...
Pomimo moich prac w wiekszosci utrzymanych w szarosciach i bezach to jednak niebieski zajmuje
1 miejsce w kolorystycznym rankingu...
Moze dlatego jest mi tak bliski, bo wydaje sie taki oderwany od rzeczywistosci, smutny, wolny... nie bez powodu mowi sie "bujajac w obłokach", "myśląc o niebieskich migdałach...", blue, blue, blue...
 
Szkatułka z pięknym obrazkiem dziewczynki, utrzymana w niebieskawo-szarych tonacjach
to coś w sam raz na zbliżające się jesienne dni...
 

 

czwartek, 30 sierpnia 2012

RED ROSE EFFECT

Tematem dzisiejszego postu będą rzeczy, które ozdabiałam po raz pierwszy, a mianowicie kuchenny serwetnik i doniczki. Nie sądziłam, że doniczki będą takim wdzięcznym przedmiotem, ich dekorowanie dało mi dużo frajdy, bo gdy tylko farba wyschła, do doniczek powędrowały cierpliwie czekające roślinki...
 
 
Ceramiczne doniczki i podkładki pomalowałam białą akrylową farbą, darowałam sobie gruntowanie, farba ładnie pokryła wszystko. Doniczki kojarzą mi się z takim oknem starego domku u jakiejs babulki na wsi... A mimo to znalazły swoje miejsce w mojej kuchni, nowoczesnej, błyszczacej, ale... czerwono białej ;)
Serwetnik jest do kompletu, po wyschnieciu białej farby użyłam nowozakupionego stempla silikonowego. Bardzo fajna rzecz, tworzy super efekt w szybkim czasie... Całość została postarzona poprzez przecierki i cieniowanie
 
 


czwartek, 17 maja 2012

Kocie Inspiracje

Jako Podwójna Kocia Mama zawsze chciałam stworzyć coś ozdobionego kocimi motywami...
Dzięki zamówieniu mojej znajomej w końcu mogłam się sprawdzić w kocich tematach. Nie powiem, uwielbiam ten motyw, w domu oprocz dwóch żywych, koty pojawiają się na kuchennych puszkach, w ramkach, kocu, nie wspominając o ubraniach i biżuterii, ooo tak, zdecydowanie mam kociego bzika, także zamówienie na dużą kocią komode sprawiło mi sporo frajdy. Czyż nie lubimi otaczać się przedmiotami ozdobionymi podobiznami naszych pupili?:) 

Znalazłam piękny papier z kotkami, a co najbardziej mi sie w nim podobało, to to, że wszystkie były szare albo brązowe - czyli moja kolorystyka! Postanowiłam tylko lekko zabielić komódkę i zabrałam się do ozdabiania. Wymyśliłam delikatne esy floresy, które miały delikatnie tworzyć 3wymiarowe wrażenie... Aby się nie wyróżniały użyłam tylko szarych i beżowych kolorów, część wyszła spod cienkiego pędzelka, część dzięki szablonom. Dodatkowo użyłam białej pasty strukturalnej, którą po wyschnięciu lekko podmalowałam. Zrobiłam również 2 napisy "cats" - nie mogłam się oprzeć ;) Nakleiłam kotki i naprawde przyłożyłam sie do cieniowania, bo papier był dość gruby ale uważam że całkiem dobrze wtopiły się w tło. Końcowy efekt bardzo mi się spodobał, myślę, że żaden Koci Bzik nie powstydziłby się takiej komódki!

czwartek, 3 maja 2012

Martwa Natura

Nie będę przeczyć... Ogarnęło mnie majówkowe lenistwo, dlatego takie "przeciągi" na blogu... Aczkolwiek w ramach urozmaicenia załączam foto ostatniej martwej natury, jaką narysowałam.
Butelka, filiżanka i imbryk, którego szczerze przeklinam ;)



Czasami lubię stworzyć coś na papierze wykorzystując tylko kilka ołówków i gumkę chlebową oczywiście :) po prostu nie zawsze chce mi sie rozkładać cały zestaw potrzebny do dekorowania różnych przedmiotów. A żeby uchylić rąbka tajemnicy w załączeniu kilka fot mojej mini pracowni. Kontrolowany nieład i do dzieła!

środa, 4 kwietnia 2012

Wielkanocne pisanki

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych żadna szanująca się dekoratorka nie mogłaby odpuścić sobie kilku tematycznych ozdóbek...

Ja postawiłam na pisanki, mimo że oglądałam przed kupieniem kilka koszyczków czy różnych przedmiotów kurczako, zajączkowo-kształtnych, postawiłam na klasykę i zakupiłam 15 drewnianych jajek. Mimo dużej radochy ze zdobienia moja cierpliowść była na skraju podczas lakierowania. Lakier spływał i tworzył szpetne krople, musiałąm kilka razy zeszlifowywać je. Kupiłam więc lakier w spray'u i to całkiem całkiem rozwiązało problem. Na końcu zdecydowałam się na dodanie kolorowych tasiemek w różnych kombinacjach. Efekt bardzo mi sie spodobał, mimo że pracy przy pisankach było mnóstwoooo :)




niedziela, 1 kwietnia 2012

Pieczywo w stylowej oprawie

Zawsze chciałam ozdobić chlebak, aż w końcu doczekałam się jednego na prezent urodzinowy od znajomych, tyle że... w surowym stanie, co bym oczywiście mogła się na nim wyżyć artystycznie.
Jako że był to prezent, kuchni mojej opuścić nie mógł, więc ozdobiłam go pod kątem mojego kuchennego królestwa. Pomalowałam chlebak na biało, dodałam czerwony decoupage; w centralnym miejscu sielankowy wiejski obrazek, a po bokach kwiatowe girlandy. Na koniec zdecydowałam się na lekkie postarzenie w postaci przecierek na rogach i kantach oraz podcieniowanie dekoracyjnych motywów... Warstwy lakieru i gotowe! Teraz oby pieczywko było świeże i można serwować kanapki... mmmm.... :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...