Długo nie wytrzymałam z kolorami i oto prosze bardzo szarości wracają ;)
Zestaw wieszaków powędruje do mojego ulubionego salonu fryzjerskiego.
Oto kilka ujęć z procesu tworzenia:
Gąbeczką pomalowałam wieszak na biało, następnie mieszanką szarości dodałam cieniowań przy brzegach wieszaków.
Powycinałam cudowne motylki z serwetek, ale nie wyrzuciłam drugiej warstwy.
Przykleiłam ją i posłużyła jako cień motyli...
Wybrałam tekturowe napisy, pomalowałam je w różnych odcieniach szarego i przykleiłam dobrym klejem na środku wieszaka.
Srebrną konturówką wykropkowałam środek wieszaka.
Oto komplet :)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)