Ten mebel jest wspaniałym przykładem jak przedmiot może zyskać nowy żywot...
Dostałam ten narożny stolik w stanie dosyć zniszczonym i zapomnianym,
a już na pewno bez charakteru...
Stolik wyglądał następująco: (ciekawski koci model jest wszechobecny...)
Prace zaczęłam od mozolnego szlifowania, a następnie położenia 2 warstw białej akrylowej farby.
Przygotowałam również farby niebieską i brązową, a także medium opóźniające,
tzw. "przyjaciel cieniowań" ;)
Gdy biała farba wyschła zabrałam się za malowanie "esów floresów". Do tego potrzebne mi były szablony oraz stemple,, a także gąbeczki do malowania i cienkie pędzelki:
Zaczęło się cieniowanie i malowanie dekoracyjne...
a oto cały efekt:
Stolik świetnie prezentuje się w beżowych wnętrzach jak u mnie, a mam w planach przemalowanie jednej ściany na taki blady niebieski, więc zastanowię się nad zatrzymaniem tego stolika.
Pięknie wyglądałby w pokoju dziecięcym, zwłaszcza gdy na jednej z półek znajdzie swoje miejsce taki miś-przytulak...